CZY L-KARNITYNA I TERMOGENIKI POMAGAJĄ SPALAĆ TŁUSZCZ?
Naturalne spalacze tłuszczu
W tym artykule omówię dwa rodzaje środków, które bardzo interesują początkujących adeptów siłowni. Najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest to, że te rodzaje suplementów są najchętniej kupowane przez osoby zaczynające przygodę z siłownią i fitnessem oraz są jednymi z najlepiej sprzedających się w branży. Na taki wynik sprzedażowy ma na pewno wpływ to, że nazywa się je spalaczami tłuszczu. Według mnie lepszą i bardziej prawdziwą nazwą byłoby "wspomagacze spalania tłuszczu", ale jak wiadomo chwytliwe hasło i ładne opakowanie to połowa sukcesu oraz zamierzone działania marketingowe.
Opisuję tutaj dwa rodzaje suplementów, którymi warto się zainteresować i wiem, że faktycznie są one w stanie pomóc nam w pewnym stopniu pozbyć się niechcianej tkanki tłuszczowej, a także pozwalają to zrobić w krótszym czasie. Należy jednak pamiętać, że środki te same w sobie nie spalają tłuszczu. Dopiero (a tak naprawdę przede wszystkim) dieta oraz litry potu wylane na treningu dają nam oczekiwane efekty w spalaniu tłuszczu.
Czym jest i jak działa l-karnityna?
Wyobraź sobie sytuację, że zaczynasz biec na bieżni…. biegniesz około 20 minut i twój organizm zdaje sobie sprawę, że zaczynasz wykorzystywać energię zgromadzoną w mięśniach zbyt rozrzutnie (w mięśniach magazynujemy cukier - energię, która wprawia mięśnie w ruch) i zaczyna rozumieć, że pora odpalić jakiś system awaryjny, aby jak najwięcej kalorii zostało na zapas. Zadaniem każdego organizmu jest przetrwanie i jak największa oszczędność energii na trudne czasy (twój organizm nie wie, że nie musi już polować na jelenia, bo za rogiem masz supermarket z milionem produktów i… jeleniem w puszce). Zaczyna odpalać zapasowe pokłady energii niczym agregat prądotwórczy w przypadku braku zasilania budynku z elektrowni. Zapasowymi pokładami energii w ludzkim organizmie jest właśnie…. tłuszcz. Gdy już przejdziecie na spalanie z cukru na tłuszcz, to aby sadełko mogło zostać spalone w mięśniach, musi być tam dostarczone. Taksówką, która wiezie tłuszcz do spalenia w mięśniach jest właśnie l-karnityna.
Myślę, że teraz już jest mniej więcej jasne, jak l-karnityna pomaga nam w spalaniu tłuszczu. Po prostu im więcej l-karnityny w organizmie, tym jesteśmy w stanie na jednym treningu przepalić większą ilość tłuszczu, bo transport do pieca, gdzie może być on spalony, odbywa się szybciej.
Dawkowanie l-karnityny
L-Karnityna jest pozyskiwana z aminokwasów (lizyny i metioniny), więc jest białkiem i występuje między innymi w mięsie. Jest to suplement bardzo bezpieczny. Dawkowanie jakie bym zalecił to między 1-2g przed treningiem aerobowym lub interwałowym.
Zażywajcie przed treningiem 2 kapsułki jeżeli ważycie poniżej 80 kg, 3 kapsułki jeżeli ważycie poniżej 100 kg i 4 kapsułki jeżeli powyżej 100 kg. Wyjdzie bardzo ekonomicznie, a stężenie w organizmie powinno być odpowiednie by pomóc wam walczyć z tłuszczykiem. Wielu producentów dodaje do l-karnityny dodatki typu chrom lub zielona herbata. Te bonusy na pewno będą również pomocne w procesie spalania tkanki tłuszczowej (zielona herbata przyśpiesza metabolizm, a chrom pomaga regulować poziom cukru we krwi) więc nie ma co patrzeć w tym przypadku podejrzliwie na poszerzony skład.
Czy l-karnityna działa?
Oczywiście sama l-karnityna nie zdziała cudów i nie jest to suplement niezbędny. Ale jeżeli komuś zależy na utracie tkanki tłuszczowej i na tym, żeby jego ciężka praca na treningu przynosiła lepsze efekty, jest to jak najbardziej pomocny suplement.
L-karnityna polecane suplementy:
Czym są i jak działają termogeniki?
Do grupy termogeników zaliczamy wszystkie suplementy, które podnoszą temperaturę ciała. Inaczej mówiąc – dostajecie od niej lekkiej gorączki. Zazwyczaj w nazwie posiadają angielskie słowa typu burn, thermo, fire, cut . Mają za zadanie wywołać nam w głowie obraz palącego się tłuszczu.
Teraz postaram się wam przedstawić w prosty sposób, co jest w składzie i dlaczego wywołuje to podniesienie temperatury ciała. Zazwyczaj najpopularniejszym składnikiem, który występuje w spalaczach jest kofeina. Często producenci nie piszą wprost: kofeina, tylko ukrywają ją pod nazwą guarana lub zielona kawa/herbata – ale substancja aktywna jest cały czas ta sama. Wiem jakie teraz pytanie pojawia wam się w głowie… czy wypicie kawy zadziała podobnie i pomoże mi spalić tłuszcz?
Otóż tak. Kofeina zawarta w suplementach różni się po prostu stężeniem – ale jest to dalej ta sama substancja czynna, o takim samym działaniu. Zadaniem kofeiny w przyrodzie jest bycie naturalnym pestycydem i odstraszanie lub zabijanie pasożytniczych owadów. Sprytna matka natura wymyśliła taki oto sposób dla rośliny kawowca na ochronę przed atakami pasożytów. O ile mała mucha siadająca na roślinę i zażywająca raz kawy zdechnie, to my, jako dużo większe i bardziej odporne zwierzęta, przeżyjemy to bez najmniejszego problemu. W zamian za to kofeina zacznie działać w inny sposób. Ze względu na to, że jest ona substancją dość agresywną, to w naszym organizmie zaczynają się uruchamiać procesy chemiczne podobne jak w przypadku zagrożenia. Na pewno nie raz było wam gorąco i byliście pełni energii podczas sytuacji stresowej. Dzieje się tak, ponieważ układ hormonalny zaczyna wydzielać hormony (między innymi adrenalinę i noradrenalinę), a ich zadaniem jest również przygotowanie organizmu do walki i szybszego dostarczenia energii do mięśni. Może się to odbyć w warunkach wyższego ciśnienia krwi (to przez krew wszystkie składniki odżywcze trafiają do mięśni) oraz podniesionej temperatury ciała.
Innymi bardzo popularnymi składnikami dodawanymi do spalaczy tłuszczu, które mają podobne działanie rozgrzewające i pobudzające jak kofeina, są pieprz cayenne (znajdziemy go w papryczkach chili), imbir, tyrozyna, ekstrakt z gorzkiej pomarańczy.
Jak te składniki mają się do spalania tkanki tłuszczowej? Oczywiście im piec jest bardziej rozgrzany, tym musimy do niego dodać więcej węgla, aby podtrzymać temperaturę i nie ochłodzić pomieszczenia. Tak samo działa organizm. Aby mógł utrzymać wyższą temperaturę ciała, jest zmuszony zużywać więcej kalorii, co w połączeniu z dietą, ujemnym bilansem kalorycznym i treningiem, daje nam w jakimś stopniu możliwość szybszego i skuteczniejszego pozbycia się tłuszczu z organizmu. Tłuszcz tak samo jak wosk ze świeczki stopi się w wyższej temperaturze i zostanie przerobiony na energię.
Czy termogeniki są bezpieczne?
W przypadku tego typu suplementu muszę napisać o kwestiach bezpieczeństwa. Potencjalnym zagrożeniem, wynikającym z zażywania termogeników, jest podwyższone ciśnienie krwi. Jeżeli macie jakąś wadę serca, to musicie zrezygnować z tego suplementu. Innymi kwestiami są na przykład: nerwowość (w przypadku dużego zażycia depresja i zachwiania nastroju), bóle głowy i nudności.
Wszystko jest również uzależnione od waszej tolerancji na stymulanty. Jedną osobę pobudzi małe espresso, a innego dopiero 3 tabletki kofeiny po 200mg. Radzę nie sugerować się tym, co pisze producent na opakowaniu, ponieważ są to często wartości dużo zawyżone na początek i możecie zrobić sobie krzywdę. Najlepszym wyjściem jest zaczynanie powoli od jednej tabletki i stopniowe zwiększanie dawek, aż będziecie czuli, że jest ok i dana porcja na was działa.
Ja osobiście jestem zdania, że powinno się zaczynać z najmniejszego pułapu i nie brać się od razu za zaawansowane spalacze. Lepiej poczekać i stopniowo przerzucać się na coraz to bardziej złożone termogeniki.
Czy warto stosować termogeniki?
Według mnie jak najbardziej tak. Zażywane w rozsądnych ilościach termogeniki pomogą nam pozbyć się niechcianego tłuszczu, pobudzą organizm – przez co trening będzie po prostu efektywniejszy.
Termogeniki polecane suplementy:
Autor: Artur Jobda - Doświadczony trener personalny, szkoleniowiec, instruktor kulturystyki, rekreacji ruchowej oraz fitness, certyfikowany instruktor Blackroll. Specjalizuje się w prowadzeniu zajęć indywidualnych i grupowych, korekcji wad postawy i nauki poprawnego wykonywania ćwiczeń, dobieraniu odpowiednich planów treningowych i żywieniowych. Pracuje z ludźmi po urazach, jak i sportowcami – zawodnikami sportów walki, biegów OCR, kolarzami.





